|
Wpisany przez Radosław Pawłowski
|
|
piątek, 20 sierpnia 2010 19:36 |
|
Źródło: pomorska.pl
Punktową zdobycz zapisali na swe konto już piłkarze LTP Lubanie remisując w Złotorii. Podopieczni Janusza Piwońskiego staną w sobotę (godzina 14 - sędziuje Tomasz Palacz z Inowrocławia) przed szansą zwycięstwa.
Podejmują oni Dąb Barcin, dla którego będzie to pierwszy w tym sezonie wyjazd. Goście mają kadrowe problemy spowodowane kontuzjami. To w pierwszym rzędzie sprawiło, że w dwóch meczach stracili aż 11 bramek, a w poprzedniej kolejce tylko gole byłego piłkarza Gwiazdy Mateusza Pudo zdobyte w końcówce zapewniły im wygraną ze Zdrojem. Treningi wznowił Kamil Stefaniak, choć mało prawdopodobne jest, aby w tym meczu zagrał. Wcześniejsza niż zwykle pora rozegrania meczu spowodowana jest zarówno koniecznością przygotowania obiektu do uroczystości dożynkowych, jak i popołudniowym ślubem byłego bramkarza Sławomira Kujawy. Piłkarze LTP wygraną chcieliby sprawić miły prezent swemu koledze.
Przed własną publicznością w sobotę zagrają (g. 16 - Mirosław Oparczyk z Bydgoszczy) piłkarze Zdroju, którzy podejmą jednego z faworytów rozgrywek Cuiavię Inowrocław. Podopieczni Waldemara Czarneckiego staną przed trudnym zadaniem, zwłaszcza że z powodu kontuzji nie będzie mógł wystąpić Michał Witkowski. Goście, których prowadzi Mirosław Milewski, jeszcze niedawno szkoleniowiec Zdroju, po wysokim zwycięstwie w Barcinie niespodziewanie przegrali u siebie z Gromem Osie i stratę tę będą z pewnością chcieli odrobić na ciechocińskim stadionie, które kilku piłkarzom Cuiavii (Billy Abbott, Bartosz Gralewski czy Krzysztof Kretkowski) jest doskonale znane.
Serial spotkań z beniaminkami kontynuuje radziejowski Start. W sobotę (g. 16 - Janusz Warkoczyński z Bydgoszcz) zespół Jacka Gawineckiego zagra w Sępólnie Krajeńskim z Krajną. Gospodarze przed tygodniem sprawili dużą niespodziankę wygrywając pewnie w Chełmży. Dla radziejowian początek sezonu jest fatalny. Po nikłej porażce w Łabiszynie przyszła trudno wytłumaczalna klęska na własnym boisku z Pogonią. Po tym spotkaniu, zarówno szkoleniowiec jak i kibice, mieli sporo zastrzeżeń do mało ambitnej gry zespołu. Widoczne niedostatki w grze wypływały w pewnej mierze z faktu, że w takim ustawieniu Start zagrał pierwszy raz. Przeciwko Krajnie zespół wystąpi w mocniejszym składzie. Pierwszy raz w tym sezonie zagra Mariusz Kowalski, będzie też nieobecny w poprzednim meczu Adam Matusiak. To w znaczący sposób powinno poprawić grę w środku pola. Chęć gry w Sępólnie zadeklarował też Maciej Lewandowski. To sprawia, że radziejowianie nie są bez szans na zdobycie pierwszych punktów.
|
|
Poprawiony: piątek, 20 sierpnia 2010 19:43 |